Ostatnio wiele zainteresowania wśród zagorzałych użytkowników x11 wzbudziła koncepcja sformowania ligi opartej na formule Champions League. Pomysł ten znalazł wielu zwolenników i po 2 tygodniach rekrutacji zgłosiło się ponad 30 drużyn. Kiedy została rozpoczęta przeze mnie dyskusja na temat ostatecznego kształtu ligi, w której postanowiłem wziąć udział, początkowo spotkała się ona z szerokim poparciem, później jednak do akcji wkroczył de Brolle zwołując swoich krzykaczy, którzy zaczęli agresywnie odwalać za niego czarną robotę ułomnego zbijania moich argumentów, co im się zresztą nie udało. Odstraszyło to licznych zwolenników mojej koncepcji, którzy nie chcieli być nazywani “bucami” za wyrażanie odmiennego zdania od świty de Brolle’a….
Moja koncepcja była mianowicie jedyną rozsądną formułą dla ligi, która ma dążyć do naśladowania zarówno poziomem jak i schematem Champions League.. Chciałem mianowicie zmniejszyć ilość kolejek w fazie grupowej, na wzór LM tworząc 8 grup po 4 zespoły. Awans w takiej grupie jest nieporównywalnie łatwiejszy niż w jakiejkolwiek innej. Jest to szansa dla trenerów mało doświadczonych, którzy co prawda nie dostają gwarancji rozegrania 10 spotkań “towarzyskich”, ale otrzymują możliwość awansu, wielką możliwość. Niektórzy jak pan Stefanobuc z Surmenii wolą grać o pietruszkę – ich sprawa.
Zarzucano, że liga oparta na moim zamyśle będzie zbyt krótka, a drużyny, które odpadną będą musiały grać w sparingach pomiędzy sobą oczekując na koniec sezonu. Jest to jednak demagogia, ponieważ przy losowaniu wyszło szydło z worka i drużyny z grup A,B zagrają tylko 8 spotkań (!), natomiast ekipy z kolejnych grup aż 10... Oznacza to, że przez cały tydzień trwania fazy grupowej aż 10 zespołów (1/3!) będzie mogło sobie zapuścić korzonki.
Jednak do diabła z moją koncepcją, do diabła z formułą, nie to jest głównym tematem tego newsa.
Musimy najpierw pojąć, że de Brolle i jego szlachta dopuścili się do pogwałcenia prawa, popełnili tym samym przestępstwo. Mianowicie to pogwałcenie zasad opierało się na całkowicie bezzasadnym, nieopartym na literze prawa wykluczeniu mnie z rozgrywek I sezonu z powodu niechęci jaką żywiła do mnie grupa kilka trenerów (znacznej mniejszości).. Otóż parę słów napisanych na gg było dla de Brolle’a wystarczającym powodem do nieuwzględnienia mnie w najbliższym losowaniu. Tak się składa, że mój język mógł się wydawać najbardziej agresywny, ale tylko dla tego, że wszystkie argumenty jednej ze stron koncentrowały się na wywodach mojej osoby (nie znaczy to, że tylko 1 osoba była ich zwolennikiem), po drugiej stronie barykady stało zaś osób kilka (5-6), które nasłane przez de Brolle’a nie mogły wzbudzić względem siebie wzajemnej niechęci, skoro celowały w tego samego przeciwnika. Ogólnie więc bezczelność, kpina, agresja wypowiedzi i brak merytoryki był podzielony na osób kilka przez co nie rzucało się tak to w oczy jak w moim wypadku. Ale nawet gdyby tak nie było to sam JĘZYK nie jest przecież żadną podstawą do tego, by pozbawić kogoś możności uczestniczenia w rozgrywkach. O ile wiadomo to panuje wolność słowa, chyba, że w tej lidze, a i w mikronacjach do których owi panowie należą jest całkiem inaczej. Dodatkowo choć mój język może i był bardzo emocjonalny nie mógł urazić niczyjej godności, kierowany był wyłącznie do argumentów moich oponentów. Kiedy więc któryś z panów nazwał mnie bucem, uświadomiłem sobie,że widocznie taka jest klasa polityczna moich przeciwników, więc wypadałoby się do niej trochę dostosować, stąd nieco zaostrzyłem język.. Ale nie to jest istotą sprawy. Kiedy po ochłonięciu i odejściu od komputera byłem w stanie załagodzić konflikt, poszukać odpowiedniego rozwiązania i przeprosić wszystkich za język moich wypowiedzi (można znaleźć taki post na forum) napisałem do de Brolle na gg.. Napisałem przeprosiny, wyraziłem żal i skruchę, dodatkowo informując o kolejnym użytowniku którego zwerbuję dla ligi. W odpowiedzi dostałem informację, że zostałem wykluczony z losowania do najbliższego sezonu z powodu rzekomych skarg na moją osobę. Jeśli to było wystarczającym powodem do podjęcia takiej decyzji, decyzji wręcz nieodwołalnej to gratuluję. Widać pan de Brolle jest zbyt słaby nie tylko by stać na czele rządu Dreamlandu, ale nawet by przewodniczyć śmiesznej lidze. Jest to człowiek o słabym charakterze, który ulega namowom i manipulacjom osobom ze swojego otoczenia. Dodatkowo łamie prawo, postępując całkowicie nielogicznie. Ciekaw jestem, czy gdybym zgromadził 6 skarg np. na pan Sthurhmowego czy zostałyby one uwzględnione. Jestem pewien, że nie. Po takiej informacji nie pozostało mi nic innego jak zrezygnowanie z prowadzenia drużyny. Nie jest więc prawdą jak twierdzi de Brolle że rezygnacja była wyłącznie moją decyzją i dodatkowo bardzo na nią nalegałem. Była ona wymuszona i to w zasadzie jedyna decyzja jaką mógł podjąć człowiek honoru. Zupełnie inne cechy objawiają zarówno de Brolle jak i jego mafia, którzy są po prostu tchórzami, niepotrafiącymi łagodzić i rozwiązywać konfliktów, a jedynym sposobem dla nich jest usuwanie niewygodnych dla siebie osób. Skoro takim trybem funkcjonuje de Brolle w v-sporcie, zastanawiam się głęboko czy jest godzien rządzić takim krajem jak Dreamland.. Ale to już na szczęście nie moja sprawa…
Na sam koniec powiem, że rozgrywki Ligi Królewskiej kompletnie nie mają nic wspólnego z Champions League.. Jest to kolejna marna, przewidywalna, nudna, monotonna i wręcz żałosna rozgrywka, która miała być czymś odmiennym, oryginalnym, zupełnie nowym, ale przez dyletantyzm de Brolle’a (który swoją drogą chyba nigdy nie kopał piłki na boisku) zamienił się w farsę dla dziadowskich trenerów z Surmenii…
1 responses to “Mafia de Brolle’a w ofensywie!”
xD
Sierpień 8th, 2010 o 10:38
bede walczyl ze wszystkich sil aby najwiekszy trener polskiego v-swiata powrocil do ligi – a niegodni mali karlowaci buce od de Brolla zrozumieli swoje bledy i unizyli sie przed swietlista osobistoscia Macieja!